Istria samochodem
W Motovunie jest taki moment, kiedy parkujesz auto na dole (bo na górę nie wjedziecie, chyba że macie konia) i idziesz pod górę kamienną uliczką, i nagle miasto się kończy, bo Motovun jest mały, i stoisz na murze, i pod tobą jest dolina Mirny – zielona, mglista rano, i pachnie truflami, bo to jest ta dolina, ta jedyna, w której rosną najlepsze białe trufle na świecie poza Piemontem. I myślisz sobie: czemu ja wcześniej tu nie przyjechałem.
Istria jest tą częścią Chorwacji, którą większość Polaków omija, bo jadą na Hvar albo do Splitu. Błąd. Istria to inny świat – bliżej Włoch niż Dalmacji, ze swoim jedzeniem (trufle, oliwa, fuži z truflami, fuži bez truflów, Malvazija), swoimi winnicami i swoim tempem. Tu się nie spieszysz. Tu siedzisz na placu w Grožnjanie z kieliszkiem Malvaziji i patrzysz, jak nic się nie dzieje, i jest ci z tym dobrze.
Trasa: pętla po Istrii
Zaczynamy w Puli (lotnisko, wynajem auta) i jedziemy pętlą – wybrzeże zachodnie, góry w środku, wschód na koniec. 280 km w 2-3 dni.
| Dzień | Odcinek | Dystans | Główne przystanki |
|---|---|---|---|
| 1 | Pula – Rovinj – Poreč | ~80 km | Kamenjak, Rovinj, Poreč (bazylika) |
| 2 | Poreč – Grožnjan – Motovun – Buzet | ~100 km | Miasteczka na wzgórzach, trufle, winnice |
| 3 | Buzet – Labin – Pula | ~100 km | Wschodnie wybrzeże, Rabac, Labin |
Dzień 1: Pula – wybrzeże zachodnie – Poreč
Zanim ruszycie z Puli na północ, jedźcie 10 km na południe na przylądek Kamenjak. To najdalszy punkt Istrii – rezerwat przyrody, skały, turkusowa woda i dzikość, jakiej nie spodziewacie się po Chorwacji. Droga ostatnie 2 km to szuter (opłata 6 EUR za wjazd autem). Warto.
Z Kamenjaka wracamy i jedziemy na północ do Rovinj. To najładniejsze miasteczko na istryjskim wybrzeżu i jednocześnie najbardziej zatłoczone – w sezonie jest jak mały Dubrownik. Poza sezonem jest magiczne: kolorowe fasady, wąskie uliczki, kościół św. Eufemii na szczycie wzgórza. Parkujcie na parkingu przy wjeździe (2 EUR/h, pierwszy wolny) – w centrum nie ma szans.

Z Rovinj do Poreča to 35 km – łatwa droga, 40 minut. Poreč ma Bazylikę Eufrazjuszowską (UNESCO, mozaiki z VI w., wejście 8 EUR) i spokojną promenadę. Dobra baza na noc, dużo restauracji, mniej turystów niż w Rovinj.
Dzień 2: Miasteczka na wzgórzach i trufle
Tu zaczyna się właściwa Istria. Z wybrzeża wjeżdżamy w głąb lądu i krajobraz zmienia się kompletnie. Zamiast morza – wzgórza, winnice, dęby truflowe, mgle poranne i kamienne miasteczka na szczytach wzgórz.
Grožnjan – “miasto artystów”. 80 stałych mieszkańców, kilkanaście galerii, letnie festiwale jazzowe. Cisza, widoki, koty. Parkujcie pod miastem.
Motovun – gwiazda Istrii. Wiszące miasteczko nad doliną Mirny, festiwal filmowy latem, trufle cały rok. Dom truflowy Zigante (w dolinie, nie w samym Motovunie) serwuje truflową degustację za 20-35 EUR. Warto – albo przynajmniej kupcie słoik truflowej pasty na pamiątkę (8-12 EUR).
Buzet – “miasto truflów”. Mniej turystyczny niż Motovun, bardziej autentyczny. Co roku we wrześniu smażą tu gigantyczną jajecznicę z truflami na placu.
Winnice po drodze
Istria produkuje świetne białe wino (Malvazija) i coraz lepsze czerwone (Teran). Degustacje kosztują 10-20 EUR za osobę.
| Winiarnia | Lokalizacja | Specjalność | Notatki |
|---|---|---|---|
| Kabola | Momjan | Malvazija, Teran | Piękna piwnica, widoki |
| Roxanich | Motovun | Malvazija (orange wine) | Naturalne wina, nie dla każdego |
| Trapan | Šišan (koło Puli) | Malvazija, Syrah | Nowoczesna, angielskojęzyczny personel |
| Kozlović | Momjan | Malvazija Santa Lucia | Klasyka, pewny wybór |
Dzień 3: Wschodnia Istria i powrót
Wschodnie wybrzeże Istrii jest mniej znane i mniej turystyczne. Labin to miasteczko na wzgórzu z widokiem na zatokę – kiedyś górnicze, teraz artystyczne. Pod Labinem leży Rabac – kameralna plaża, czysta woda, zero tłumów poza sierpniem.
Z Labinu z powrotem do Puli to godzina jazdy. Po drodze warto wstąpić do Svetvinčenata – miasteczko z renesansowym placem, który wygląda jak scenografia włoskiego filmu. 15 minut na kawę i zdjęcie.

Praktyczne informacje
Wynajem: Najlepiej z lotniska w Puli. Fiat 500 albo podobny – drogi w górach są wąskie, duże SUV-y to kłopot na kamiennych uliczkach.
Paliwo: Stacje co 20-30 km, ceny standardowe chorwackie (~1.50 EUR/l). Na 280 km pętlę spalicie ~30 EUR.
Jedzenie: Konoba w głębi lądu – fuži z truflami 12-15 EUR, tatar z tuńczyka na wybrzeżu 14-18 EUR. Oliwa z oliwek (w butelce, na pamiątkę) – 10-15 EUR za 0.5l. To są jedne z najlepszych oliw na świecie – nie żartujemy, Istria wygrywa międzynarodowe konkursy.
Noclegi: Agroturystyki w głębi lądu – 40-70 EUR/noc, najlepszy stosunek ceny do doświadczenia. Na wybrzeżu apartamenty 50-90 EUR (poza sezonem).
Sezon truflowy: Białe trufle: październik-grudzień. Czarne letnie: czerwiec-wrzesień. Czarne zimowe: grudzień-marzec. Ale truflowe potrawy serwują cały rok (z zachowanych truflów).
Połączenia
Z Istrii do Dalmacji – autostradą A1 z Rijeki do Splitu (4-5h) i dalej D8 do Dubrownika. Albo promem z Brestovy na wyspę Cres – wolniejsze, ale piękne.
Do Słowenii – z Buj (północna Istria) do Kopru to 15 minut. Piran jest pół godziny dalej.
Wróć do Chorwacji samochodem – hub z mapą tras i poradami.