Sintra i okolice samochodem — pałace we mgle, Cabo da Roca
Mgła w Sintrze nie jest efektem specjalnym. To stały rezydent. Przyjeżdżacie rano, niebo jest błękitne, Lizbona za wami lśni w słońcu, a 30 minut później wjeżdżacie w chmurę, która osiadła na wzgórzach Sintry i nie zamierza się ruszać. Z mgły wyłaniają się wieżyczki Pałacu Pena – żółte, czerwone, fioletowe – i wyglądają jak halucynacja kogoś, kto przesadził z porto. Ale nie, to naprawdę tak wygląda. Ktoś to zaprojektował, ktoś to zbudował, i teraz stoi tu od 1854 roku, będąc jednocześnie najbardziej kolorowym i najbardziej absurdalnym pałacem w Europie.
Sintra to jednodniowy wypad z Lizbony, który warto zrobić autem – nie pociągiem, nie autobusem, nie zorganizowaną wycieczką. Autem, bo wtedy łączycie Sintrę z Cabo da Roca (najzachodniejszy punkt kontynentalnej Europy), Cascais (elegancki kurort nad Atlantykiem) i Mafrą (klasztor-pałac, który jest tak wielki, że GPS go myli z miastem). Pociąg zawiezie was tylko do Sintry, a potem jesteście zdani na autobusy, które jeżdżą co godzinę i są pełne.

Trasa: Lizbona – Sintra – Cabo da Roca – Cascais – Mafra – Lizbona
| Punkt | Dystans od poprzedniego | Czas jazdy | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Lizbona – Sintra | 30 km | 40 min | A16 lub N249, unikajcie godzin szczytu |
| Sintra – Cabo da Roca | 18 km | 25 min | N247, kręta, przez las |
| Cabo da Roca – Cascais | 30 km | 40 min | N247 wzdłuż wybrzeża, piękna |
| Cascais – Mafra | 35 km | 40 min | N9/A16 |
| Mafra – Lizbona | 35 km | 40 min | A8 lub N8 |
Razem: ~80 km jazdy, ale z pałacami, klifami i przystankami to 10-12 godzin. Wyjedźcie z Lizbony o 8:00 – wcześniejszy start = mniej tłumów w Sintrze.
Sintra: pałace
Sintra to miasteczko, które ma więcej pałaców na kilometr kwadratowy niż jakakolwiek inna miejscowość w Europie. Trzy najważniejsze:
Pałac Pena (Palacio da Pena)
Największa atrakcja, na szczycie wzgórza. Kolorowy, eklektyczny, absurdalny – i piękny w ten sposób, w jaki piękne są rzeczy, które nie powinny działać, a jednak działają. Manuuelski, mauretański, gotycki, renesansowy – wszystko naraz, pomalowane na żółto, czerwono i fioletowo. Lord Byron nazwał Sintrę “rajem na ziemi” i prawdopodobnie miał na myśli ten widok.
Wstęp: 14 EUR (pałac + park) lub 7.50 EUR (tylko park). Bilety kupujcie online – w sezonie kolejki do kas to 30-60 minut. Online wchodzicie na godzinę, bez czekania.
Dojazd: Autem pod bramę parku, parking 3 EUR/h (parking jest mały i w sezonie pełny od 10:00). Alternatywnie: parkujcie w centrum Sintry i jedźcie autobusem 434 (4 EUR w obie strony, co 15 min).
Czas: 2-3 godziny (pałac + park). Rano (do 10:00) jest najlepiej – mniej ludzi i mgła dodaje atmosfery.
Castelo dos Mouros (Zamek Maurów)
Ruiny mauretańskiej twierdzy na sąsiednim wzgórzu. Mury ciągną się po grzbiecie jak chiński mur w miniaturze. Widok na Sintrę, Pałac Pena i – w dobre dni – na Atlantyk. Wstęp 8 EUR. Można dojść pieszo z Pałacu Pena (15 min przez las) albo autobusem 434.
Palacio Nacional de Sintra
W centrum miasteczka, z dwoma charakterystycznymi białymi kominami (widocznymi z każdego punktu Sintry). Wstęp 10 EUR. Wnętrza: azulejos (płytki ceramiczne), sala łabędzi, sala srok. Mniejszy niż Pena, ale bardziej “prawdziwy” – tu naprawdę mieszkali królowie, a nie tylko bawili się w architekturę.

Cabo da Roca: koniec kontynentu
Z Sintry na zachód, drogą N247, przez las eukaliptusowy i wrzosowiska. 18 km, 25 minut – droga kręta, ale w dobrym stanie. Im bliżej klifu, tym więcej wiatru i tym mniej drzew.
Cabo da Roca to najzachodniejszy punkt kontynentalnej Europy (9 stopni 30 minut długości geograficznej zachodniej, jeśli kogoś to interesuje). Na klifie stoi latarnia morska i krzyż kamienny z napisem “Onde a terra se acaba e o mar começa” – “Gdzie kończy się ziemia i zaczyna się morze” (Camoes, portugalski poeta narodowy, XVI wiek).
Jest tu też budka, w której za 11 EUR dostaniecie certyfikat, że byliście na końcu Europy. Kicz? Absolutnie. Kupiliśmy? Oczywiście.
Parking bezpłatny, duży. Punkt widokowy to 200 metrów od parkingu. Wiatr: silny, zawsze. Zabierzcie bluzę, nawet w lipcu. Czas: 30-45 minut wystarczy, chyba że chcecie siedzieć na klifie i kontemplować Atlantyk – wtedy ile chcecie.
Cascais: elegancja nad Atlantykiem
Z Cabo da Roca na południe, drogą N247 wzdłuż wybrzeża do Cascais. Ta droga to jeden z najpiękniejszych odcinków całej wycieczki: klify, zatoki, Guincho Beach (popularny spot windsurferski – fale Atlantyku potrafią tu mieć 2-3 metry), i widok na Cape Raso z latarnią morską.
Cascais to elegancki kurort, niegdyś letnia rezydencja portugalskich królów, teraz – zamożne przedmieście Lizbony z marinę, plażami, muzeum sztuki współczesnej i restauracjami, które są droższe niż w Lizbonie (ale dobre). Warto: spacer po starym mieście (30 min), Boca do Inferno (“Usta piekieł” – jaskinia morska, w którą wali ocean, 5 min pieszo od centrum), i lody w jednej z lodziarni na Rua Frederico Arouca (3-4 EUR, szukajcie Santini – najlepsza sieć lodziarni w Portugalii).
Parking: podziemny w centrum (2 EUR/h) lub bezpłatny na obrzeżach (15 min pieszo). Czas w Cascais: 1-2 godziny.
Mafra: klasztor, który jest miastem
Jeśli zostanie wam czas (a powinien, jeśli wyruszyliście o 8:00), warto zajechać do Mafry – 35 km na północ od Cascais. Pałac-klasztor Mafra (Palacio Nacional de Mafra) to największy budynek na Półwyspie Iberyjskim: 40 000 metrów kwadratowych, 1200 pomieszczeń, 156 schodów, 29 podwórek. Zbudowany przez Jana V, który miał za dużo złota z Brazylii i za dużo ambicji.
Wstęp: 6 EUR. Najlepsza część: biblioteka – 36 000 tomów w sali, która wygląda jak filmowa scenografia. Jedna z najpiękniejszych bibliotek na świecie – to nie przesada, to UNESCO. W bibliotece mieszkają nietoperze, które jedzą owady zjadające książki. Ekosystem.
Czas: 1-1.5 godziny. Parking bezpłatny na placu przed pałacem.
Auto i koszty
Renault Clio wynajęty w Lizbonie (lotnisko): 100 EUR za 2 dni (braliśmy dwa dni, żeby nie spieszyć się ze zwrotem). Diesel, automat, klimatyzacja. W Sintrze auto jest niezbędne – autobusy jeżdżą, ale tracicie godziny na czekanie i nie dojedziecie do Cabo da Roca bez przesiadek.
| Pozycja | Koszt |
|---|---|
| Wynajem (Renault Clio, 2 dni) | 100 EUR |
| Paliwo (80 km + dojazdy) | 10 EUR |
| Parking (Sintra + Cascais) | 10 EUR |
| Autostrady | 3 EUR |
| Pałac Pena (2 osoby) | 28 EUR |
| Castelo dos Mouros (2 osoby) | 16 EUR |
| Mafra (2 osoby) | 12 EUR |
| Jedzenie (cały dzień) | 40 EUR |
| Certyfikat Cabo da Roca | 11 EUR |
| Razem na 2 osoby | ~230 EUR (~990 PLN) |
| Na osobę | ~115 EUR (~495 PLN) |

Wskazówki praktyczne
Kolejność ma znaczenie. Sintra rano (mniej tłumów), Cabo da Roca w południe, Cascais po południu, Mafra pod wieczór. W odwrotną stronę: Pałac Pena po 11:00 to kolejki, tłumy i zerowa przyjemność.
Bilety online. Pałac Pena, Castelo dos Mouros, Palacio Nacional – kupujcie online na parquesdesintra.pt. W sezonie to obowiązek. Poza sezonem – wygoda. Bilet łączony (Pena + Castelo) daje oszczędność kilku euro.
Mgła jest normalna. Sintra leży na 400 m n.p.m. i łapie chmury z Atlantyku. Mgła pojawia się i znika bez ostrzeżenia. Może to frustrować (zdjęcia w mgle), ale też dodaje Sintrze atmosfery, jakiej żaden filter nie zapewni.
Droga N247 do Cabo da Roca jest kręta. Jeśli ktoś ma problemy z chorobą lokomocyjną – tabletki przed wyjazdem. Albo jedźcie drogą przez Colares (dłuższą, ale mniej zakrętów).
Cascais to nie plażowy dzień. Atlantyk tu jest zimny (16-18 stopni nawet latem) i fale bywają poważne. Cascais to spacer, lody, kawa – nie leżenie na plaży. Na plażowanie jedźcie na Algarve.
Więcej o Portugalii: Algarve – klify i plaże, hub Portugalia. O kosztach road tripu: kalkulator budżetu.