Transylwania samochodem – Braszów, Sibiu, Sighișoara
Jechaliśmy drogą przez wieś Viscri – gruntową, wyboistą, między płotami z desek, za którymi kury i gęsi robiły swoje – i na końcu wsi stał fortyfikowany kościół z XIII wieku. Warowny, z basztami, strzelnicami i murem obronnym. W środku: romańskie łuki, freski z czasów, kiedy Sasi tu osiedlali się na zaproszenie węgierskich królów. Nikt przy kościele. Nikt w całej wsi. Tylko my, kury i 800 lat historii, która stoi tu jakby nic się nie zmieniło. I w zasadzie – niewiele się zmieniło. To jest Transylwania.

Przegląd trasy
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Dystans | 400 km (pętla) |
| Czas jazdy | ~8 godzin (bez przystanków) |
| Rekomendowany czas | 3-4 dni |
| Start / meta | Braszów (Brașov) |
| Samochód | Dacia Duster |
| Wynajem | ~70 EUR (4 dni) |
| Paliwo | ~35 EUR |
| Drogi | Mieszane – od autostrad po gruntowe |
Trasa pętlą po Transylwanii: Braszów – Bran – saskie wioski (Viscri, Prejmer, Hărman) – Sighișoara – Mediaș – Sibiu – powrót do Braszowa. 400 km oficjalnie, ale z objazdami do wiosek – łatwo 500. Tempo: wolne. Tu nie chodzi o kilometry.
Dojazd
Z Polski do Braszowa – daleko. Kraków – Braszów to 900 km, 12-13 godzin (przez Węgry, Oradea, Transylwanię). Warianty:
- Samolot do Bukaresztu + wynajem na miejscu: Bukareszt – Braszów 170 km, 2.5 godziny
- Przejazd z Węgier: Budapeszt – Oradea – Cluj-Napoca – Braszów, 750 km, 9-10 godzin
- Z Transfogarskiej: Sibiu do Braszova 280 km, 3.5 godziny
Rovinieta (e-winieta) wymagana na autostradach: 28 RON/7 dni (~6 EUR).
Dzień 1: Braszów i Bran
Braszów (Brașov)
Braszów to najpiękniejsze miasto Transylwanii – i wiedzą o tym wszyscy, więc w szczycie sezonu jest tłoczno. Ale warto. Rynek (Piața Sfatului) otoczony jest barokowymi kamienicami w kolorach pastelowych, w środku stary ratusz, w rogu – Czarny Kościół (Biserica Neagră), największy gotycki kościół między Wiedniem a Stambułem. Wejście: 15 RON (~3 EUR).
Parking: koszmar. Centrum zamknięte dla ruchu, parkingi peryferyjne 5-8 RON/h. Najlepiej: parkuj przy hotelu i chodź piechotą.
Tampa: wzgórze nad miastem z napisem “BRASOV” (tak, jak Hollywood). Wejście piechotą: 30 minut, stromo. Kolejka linowa: 20 RON w obie strony. Widok: cały Braszów, dolina, Karpaty.
Zamek Bran
30 km od Braszowa – Bran, “zamek Draculi”. Powiedzmy sobie szczerze: Vlad Palownik (pierwowzór Draculi) prawdopodobnie nigdy tu nie mieszkał. Zamek jest ładny – średniowieczny, na skale, z wieżyczkami – ale ekspozycja w środku to głównie meble i zbroje. Ogon na wejście w sezonie: 30-60 minut. Bilet: 50 RON (~10 EUR).
Czy warto? Jeśli jesteś w okolicy – tak. Zamek jest fotogeniczny i klimatyczny. Ale nie jedź do Braszowa specjalnie po Bran – to turystyczna atrakcja klasy “fajne zdjęcie na Instagram, 20 minut w środku”.
Lepsze zamki Transylwanii: Hunedoara (Corvinilor) – 250 km na zachód, ale gotycki zamek, który wygląda jak z Gry o Tron. Jeśli musisz wybrać jeden zamek w Rumunii – Hunedoara, nie Bran.

Nocleg
Braszów: 150-300 RON za pokój (~30-60 EUR). Dużo opcji, od hosteli po boutique hotele. Centrum drogie, ale w dzielnicach Schei i Bartolomeu – przystępnie.
Dzień 2: Saskie wioski
To jest dzień, dla którego warto przejechać 900 km z Polski.
Prejmer
20 km od Braszowa – Prejmer (Tartlau). Fortyfikowany kościół UNESCO. To nie jest “kościół z murem” – to jest twierdza z kościołem w środku. Mur obronny z basztami, wewnątrz – 272 pomieszczenia dla rodzin na czas oblężeń. Każda rodzina miała swój “pokój” w murze, z numerem. System obrony cywilnej z XIII wieku. Fascynujące.
Wejście: 15 RON. Zwykle pusto – my byliśmy jedynymi turystami we wtorek w czerwcu.
Hărman
8 km dalej – Hărman (Honigberg). Mniejszy fortyfikowany kościół, mniej znany, mniej turystów. Klucz u gospodyni w domu naprzeciwko – zapukaj, da klucz, zostawisz 10 RON w skarbonie.
Viscri
50 km na północ od Braszova, z czego ostatnie 10 km – droga gruntowa. Viscri to wieś, którą książę Karol (późniejszy Karol III) kupił dom i pomógł odrestaurować. Fortyfikowany kościół (UNESCO): 15 RON. Wieś wygląda jak 200 lat temu: kolorowe domy, drewniane bramy, wozy, zwierzęta na ulicy.
Droga gruntowa: Dacia Duster radzi sobie świetnie. Logan? Da się, ale powoli i z modlitwą. Po deszczu – błoto, lepiej mieć coś wyższego.
Noc w Viscri: pensjonat (casa tradițională) za 150-200 RON. Kolacja z lokalnymi produktami, cisza, gwiazdy, które widzisz gołym okiem – bo latarni ulicznych nie ma.
Dzień 3: Sighișoara i Mediaș
Sighișoara
Z Viscri do Sighișoara – 50 km, godzina. Sighișoara to jedyna w pełni zamieszkana cytadela średniowieczna w Europie. Wchodzisz przez Wieżę Zegarową (Turnul cu Ceas) na wzgórze i jesteś w miasteczku z XIV-XV wieku: brukowane uliczki, kolorowe kamienice, kościoły, baszty. Tu urodził się Vlad Palownik – dom z żółtą fasadą na rynku, teraz restauracja (turystyczna, droga, ale lokalizacja fenomenalna).
Wieża Zegarowa: 20 RON, widok na miasto i dolinę Tarnava Mare. Kościół na Wzgórzu: 200 drewnianych schodów pod drewnianym dachem (Scara Acoperită), kościół gotycki z freskami na szczycie. Darmowe wejście.
Obiad: mici (rumuńskie cevapi) na rynku: 20-25 RON z frytkami i musztardą. Piwo Ciuc: 8-10 RON.
Mediaș
30 km na zachód – Mediaș. Mniejsze, mniej turystyczne niż Sighișoara, ale z klimatem. Fortyfikowany kościół Sf. Margareta, rynek z kawiarniami, spokój. Dobra baza na nocleg jeśli szukasz ciszy: 100-150 RON za pokój.
Dzień 4: Sibiu
Sibiu
70 km od Mediaș – Sibiu, dawna stolica Transylwanii i jedno z najpiękniejszych miast w Rumunii. Dwa rynki (Piața Mare i Piața Mică), kamienice z “oczami” (okna na poddaszu, które wyglądają jak oczy – Sibiu obserwuje cię), most Kłamców (pierwszy żelazny most w Rumunii, legenda mówi że się zawali jeśli ktoś na nim skłamie), muzea, kawiarnie.
Piața Mare: główny rynek, barokowe kamienice, katedra ewangelicka. Muzeum Brukenthal (w pałacu Brukenthal): 25 RON, dobra kolekcja europejskiego malarstwa.
Ulica Cetății: spacer po murach miejskich, widok na dolne miasto i góry.
Ceny w Sibiu: droższe niż reszta Transylwanii (Sibiu było Europejską Stolicą Kultury w 2007, ceny poszły w górę), ale wciąż tanie jak na polskie standardy. Obiad: 40-60 RON (~8-12 EUR). Kawa: 10-15 RON.

Z Sibiu dalej
Z Sibiu opcje: Transfogarska na południe (90 km do startu trasy), powrót do Braszowa (280 km, 3.5h), albo dalej na zachód do Hunedoary i Alba Iulia.
Kosztorys
| Pozycja | Koszt (4 dni, 2 osoby) |
|---|---|
| Wynajem auta (Dacia Duster, 4 dni) | ~70 EUR |
| Paliwo (400+ km) | ~35 EUR |
| Rovinieta (7 dni) | ~6 EUR |
| Noclegi (3 noce) | ~80 EUR |
| Wejściówki (Bran, kościoły, muzea) | ~25 EUR |
| Jedzenie (4 dni) | ~55 EUR |
| Razem | ~270 EUR (~1 180 PLN) |
Cztery dni w Transylwanii za cenę jednego dnia w Wiedniu. Rumunia.
Praktyczne porady
Dacia Duster vs Logan. Duster jest lepszy dla Transylwanii – wyższe zawieszenie przydaje się na drogach gruntowych do wiosek (Viscri, Meschendorf). Logan da sobie radę na asfaltowych drogach, ale gruntowe po deszczu to problem.
Drogi gruntowe. Do wielu saskich wiosek prowadzą drogi gruntowe – 5-15 km. W suchą pogodę OK dla każdego auta. Po deszczu – tylko SUV albo odwaga.
Fortyfikowane kościoły. Otwarte zwykle 9:00-17:00, ale w mniejszych wioskach klucz u sąsiada. Pytaj – ludzie chętnie otwierają. Dawaj datek: 10-20 RON.
Psy. W rumuńskich wioskach dużo bezpańskich psów. Zwykle spokojne, ale trzymaj dystans.
Język. Po rumuńsku, ale w miastach (Braszów, Sibiu) angielski dość powszechny. Na wsiach – gesty i uśmiech. Polacy mają tu bonus: rumuński to język romański, ale dużo słów z kontekstu się domyśla.
Dalsza lektura
Wracasz do Rumunii? Zobacz Transfogarską (z Sibiu to naturalny następny krok) i Marmarosz na północy – inna Rumunia, jeszcze bardziej dzika.